gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
Płodziliśmy miłość
urodziłem zazdrość,
chciałem ją udusić
przepoczwarzyłem w obojętność
to ona zamknęła drzwi
Tak jestem skurwysynem
drzwi same się otworzą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz