zastąp mnie
w swoich wizjach
wnieś mnie
ponad swoje wróżby
ułóż obok
na szczudłach
nieś mnie
wysoko ponad innych
bliżej nieba
złam przekonania
te uparte
aby nowe mogło
wywalczyć
swoje miejsce
zapowiedź końca świata
upadła późnym mrokiem
zabrała cień mej wiary
w zjawy wiecznie młode
zatrzasnęła przed dzień
życie nie wzruszone
to jej cień przewija się
rozmazuje słowa na stronie
pięknem zwana rozpusta
blaskiem chwały swej mieni
rozrzuca perły wszelakie
nie pozostawia złudzeń
magię połykam w pigułach
patrzę na krzywy obraz
rozchodzą się mi źrenice
bezpański gwałcę horyzont
upadła późnym mrokiem
zabrała cień mej wiary
w zjawy wiecznie młode
zatrzasnęła przed dzień
życie nie wzruszone
to jej cień przewija się
rozmazuje słowa na stronie
pięknem zwana rozpusta
blaskiem chwały swej mieni
rozrzuca perły wszelakie
nie pozostawia złudzeń
magię połykam w pigułach
patrzę na krzywy obraz
rozchodzą się mi źrenice
bezpański gwałcę horyzont
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)