zapowiedź końca świata
upadła późnym mrokiem
zabrała cień mej wiary
w zjawy wiecznie młode

zatrzasnęła przed dzień
życie nie wzruszone
to jej cień przewija się
rozmazuje słowa na stronie

pięknem zwana rozpusta
blaskiem chwały swej mieni
rozrzuca perły wszelakie
nie pozostawia złudzeń

magię połykam w pigułach
patrzę na krzywy obraz
rozchodzą się mi źrenice
bezpański gwałcę horyzont

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz