O tych co stukają w szyby.
Nie zwą się deszczem ani gradem.
Burzą wchodzą,
Siadają,
Palą papierosa.

Zaklinam rysując palcem szybę
Nie patrzę na cienie.
Spoglądam w ludzi,
Siadam,
Palę papierosa.


Czasem zakręcam,
przewracam w pętach
zawracam.

Molo nie moje
nie stoję, stać sobie nie pozwolę
zawracam.

Pragę dziś zwiedzać
pragnę tam mieszkać
zawracam.

Zakręcam kran
zaparzam czai
zawracać nie zamierzam.



17:06

Wiadomość od obserwatora:

Jestem głuchy. Tylko jakby szum słyszę
nierozpoznawalny jak po wybuchy
atomowej bomby.
Krew strugami leci.
Widzę ją w każdym kącie,
za każdym odciśniętym butem.
Porywam się na szmer-
nieodłączny element płuc
A gdybym porwał się na skok
z trzeciego piętra galerii handlowej.
Jak szybko by mnie posprzątali?
Czy byłaby promocja w dziale mięsnym
i odzieży na wagę?
Powoli rozkołyszę swoje światy.


Rozmyślania bez wiadomości:

Jest przynajmniej jeden taki okres w życiu
gdzie kładziesz się spać i wstajesz wraz z nią.
Śmierć towarzyszy przy kawie i codziennej szarości
snując swe historie i opowiastki

Może  to nie to, ale dlaczego przy 27  jest tyle samobójców?

Tak, chcę

Powiedz dwa słowa, a ja stworze trzecie
Popatrz na niebo wgryzę się piekielnie
Na przekór czasu
Grać szatana będę
truflą Cię rozpieszczać
truflą Cię zdobędę

Rozzłościć Cię pragnę
Rozsypać jak perły
Kocem nie okryję
Zbyt jestem pazerny





o tym co roztrwonione

Prefabrykaty z rzeczywistości
zdjęcia z przeszłości
zdjęcia teraźniejsze
posty
postacie trumienne
walka o anonimy
chęć złączenia się w synonimy
Chcieć i móc coś sensownego wysnuć...

...a to tylko herbata z cytryną
pozostaje tą jedyną rzeczywistą
pijam łykiem łapczywym
rozgrzewam gardło, chcę krzyczeć !
Alternatywny pęd 
Rozpędzony grzech
Natchnienia cień
Reszta to cierń

Zaparzam czaj 
Siadam na wznak 
Przewracam oczy
Przewracam strony



Instrukcja.

Wpadła mi w ręce instrukcja przemiany wg Ewe Kokot. Zatem zacytuję:

Instrukcja przemiany:
1. Kup książę Virginii Woolf "ORLANDO"
2. Przeczytaj JĄ.
3. Jeżeli jesteś mężczyzną przebierz się w ubrania kobiety,
    jeżeli jesteś kobietą ubierz sie w ubranie mężczyzny.

Dziś przed północą

Nie otwieraj oczu
Kiedy noc jest w pełni
Pozwól moim dłonią
Nigdzie się nie spieszyć

Nabierz w nozdrza tlenu
Unieś biodra lekko
Pocałunkiem wzburzę
Krew nie tylko w ustach

Dym
Ciepło
Dotyk
Uśmiech

Napnij te ramiona
Odkryj zwiewne piersi
Uda są uległe
Wzrok nieskazitelny