Nigdy nie próbuj mi wskazać drogi,
Pozwól się gubić
Iść przed siebie
Wracać i wybiegać w przyszłość
Nigdy nie próbuj wypytywać się
o zdanie
przemilczane
I tak kiedyś zostanie wypowiedziane.
Nigdy, prze nigdy nie mów mi jak mam ŻYĆ !
15.07.2010 r.
Sprzątam skrzynkę mailową i natchnąłem się na wiadomość wysłaną z dnia 15.07.2010 r.
...Gdy ogarnia mnie cheć bycia blisko...
siedzę zamyślony, wyrwany z tej rzeczywistości na kwadrans
mnie tu nie ma, tak jakby mnie tu w ogóle nie było
jestem gdzieś o nie znajej na tej kuli ziemskiej szerokości geograficznej...
zapragnąłem ,,,
pragne nadal...
nie przestaje myśleć...
...dotyk...
...smak...
...szelest...
...drżę na samą myśl...
aby się nie zapomnieć.
zapragnąłem być blisko szczęścia...
szukałem miejsca gdzie mogę oswoić myśli
i nigdy bym nie przypuszczał że przybierze ono kształt
pięknej wrażliwej kobiety, która wtula się w moje ramiona.
Wiesz dziś patrzyłaś na mnie jak wtedy gdy pocałowałem Cię pierwszy raz,
Twoje oczy..............
.............................. to one dziś do mnie mówiły.
Czas szybko płynie do przodu!
I used to be.
Toastem będzie pomruk Twego spełnienia.
Pianą na wodę grzechy potępienia.
Zagryzam wargi nie wierząc w zwątpienia
Zachowałem słowa pragnąc ukojenia.
Za blizny płacę zmarszczką mimiczną
Zwykłem spacerować nad rzeką pobliską
Wciągam dym i śmieje się w niebo-głosy
Nie będę liryczny, raczej SARKASTYCZNY :P
nA hÓĆtawcE
rozpromieniŁ siĘ dziŚ dzieŃ
i rozdwoiŁ siĘ mUJ cieŃ
w nodzĘ leweJ maM teN cierŃ
ocH jaK pięknY byŁ tO pieŃ
pienI siĘ zE złoścI
peweN jegomoścI
zA tO RZE z pazernoścI
rozpierdoliŁ cudzĘ włoścI...
a na przekór w poważnych sprawach
w myśl, szlacheckiej krwi tytuły nadać
zdobią się na pokuszenie
wszyćkie warszawskie paniene
głodzić będą zmysły cudze
niech wyskoczą na podwórze
wszystkie psy i pieskie dusze.
so where is demage?
i rozdwoiŁ siĘ mUJ cieŃ
w nodzĘ leweJ maM teN cierŃ
ocH jaK pięknY byŁ tO pieŃ
pienI siĘ zE złoścI
peweN jegomoścI
zA tO RZE z pazernoścI
rozpierdoliŁ cudzĘ włoścI...
a na przekór w poważnych sprawach
w myśl, szlacheckiej krwi tytuły nadać
zdobią się na pokuszenie
wszyćkie warszawskie paniene
głodzić będą zmysły cudze
niech wyskoczą na podwórze
wszystkie psy i pieskie dusze.
so where is demage?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)