krzywo ręce
układają mi się
do modlitwy
dotyk ich sam
w sobie dziwny
słyszę ciszę
pomiędzy cieniami
czy pamiętam
jak zgiąć swój kark?

słabnie węch
i poczucie bliskości
między światem
nikną wyobraźnie
czy teraz czas
pić krew
by powróciły
lotne jesienne
sny z pajęczyn
wrogo patrzy na mnie czas
czy dogonić chciałby nas ?
wyjścia nie ma
ujścia również
więc do przodu
biec na próżno?

oddech wziąć
zerwać smycz
czerpać łyk
błogo śnić

mam ochotę
na niesforność
śmiać się głupio
błogo błogo

głupcy piszą
o rozterkach
głupcy piszą
o tęsknotach
głupcy piszą
bo się boję
wyjść tak z łóżka
lewą nogą

pociąg relacji Kraków- Warszawa

nie od razu zrozumiałem
co tak naprawdę
miałeś na myśli
nerwowo sprawdzając
drzwi pociągu

mówiłem coś do Ciebie
jednak bez reakcji

zamknięty w sobie
drżący i chaotyczny

byłeś skupiony
tylko na tych drzwiach

a ja nie pozwoliłem
Ci wyskoczyć