gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
wciągnęła mnie
mimowolnie
wplątała w siebie
donikąd
skąpana w słońcach
opatrzność
co lęgnie się nam
po burzy
oślepli już prawie
wszyscy
ogłuchły już także
uszy
nie pozwól oddać
im siebie
nie pozwól znów się
pokochać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz