wciągnęła mnie
mimowolnie
wplątała w siebie
donikąd
skąpana w słońcach
opatrzność
co lęgnie się nam
po burzy


oślepli już prawie
wszyscy
ogłuchły już także
uszy
nie pozwól oddać
im siebie
nie pozwól znów się
pokochać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz