na chwilę




w kalejdoskopie poranków
wyciągać się w poszukiwaniu słońca
na ślepo przeszukiwać szawki w kuchni
myśli poukładać i upewnić się
że dzień sie zaczyna, a nie kończy

Ubrać sie w ciepły uśmiech
Tam gdzie ukrywa się pragnienia
wsypać garść nasion
wyjść
powiedzieć parę razy dzień dobry
pocałować klamkę, milczeć...

przewrać w dłoni jabłko
turlać po stole, bawić się
zataczać krąg myśli niespokojnych
próbować spamiętać zapach win i nalewki

być w męskiej łaźni,
być w sadzie z karzełkami
być między tańczącymi
w wiosennej euforii
być przebranym i krążącym
między dniami i nocami
niezauważalny




2 komentarze:

  1. Karzełki w sadzie! Kozyra ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i skończyć jak oni w piwnicy...

    po komentarzu... "nie płacz To tylko mężczyźni" :P

    OdpowiedzUsuń