zatrułem się
melancholią
wolno snującą
się pieśnią
drążącą mikro
układy nerwowe
zapchałem się
łapczywością
świata
na poziomie
ludzi-kurw
celowością
pieprzonej
dokładności
i błędów
zamkniętych
pod powieką
ratuj się
przed nimi
wołam do siebie
ratuj się
przed zgrozą
wpychającą
w usta
przewlekły bunt
ten trud
pozostawia
tylko paranoje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz