Znowu będzie chciał się zabawić...
- Co znów wymyśliłeś? zapytałem przynosząc bimber z szafy.
Szyderczo się uśmiechnął.
- Czy ja podpisałem u ciebie cyrograf ?
- Nie.
- Sprzedałem swoją duszę?
- Nie.
- To po kiego czorta znowu tutaj jesteś?
- Bo Cię lubię, i sprawia mi radość mieszanie w twoim życiu.
- Bardzo śmieszne - uśmiechnąłem się od niechcenia.
- Za dobrze byś sobie radził, gdyby nie Ja. A tak czujesz że żyjesz, tego przecież chciałeś.
Wyciągnął z kieszeni los i rzucił w górę. Błysnęła iskierka i upadła na stół. Przykrył ją szybko swoją wielką dłonią zanim zdążyłem zerknąć na nią.
- Od jutra będziesz.... albo nie - sam się przekonasz ! Zaśmiał się do rozpuku.
Dopił szybko do końca, otrząsnął się i zbierał do wyjścia. Burknął tak żebym zrozumiał:
- I tym razem mnie nie zawiedź, POSTAWIŁEM na ciebie !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz