Napisałem dziś telegram do starca na ławce
Co patrzy przed siebie jakby nie dostępny
Napisałem do jego myśli, aby wypłynęły
Poza stan słabego ciała i słabych oddechów.
Starzec sięgnął swój zniszczony kapelusz
Spojrzał błękitem swoich oczy,przeszył mnie
Palec swój przyłożył do ust, w jedno znaczny sposób
Dając do zrozumienia, że historia będzie płynąć w ciszy
Teraz patrzę w jednym kierunku wraz z nim,
Nosem wchaniam woń historii zapachy
O młodości, wojennej miłości
Śmierci przyjaciół i samotności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz