gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
głowa mi ciąży
nisko pochylona
tak tkwi
na stole
obok butelek
nadciąga burza
czuję ją blisko
niech spadnie deszczem
i ciemnym pyłem
głowy nie ruszam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz