Już czas zamykać i otwierać
brać i dawać
oddychać

Przestałem patrzeć w niebo,
nie wierząc ani chwili dłużej
w anioła skrzydła

Chłepczę poranki,
nie poskromione złości
połykam tabletką ciszy

Zapalają się oczy
radości już w jednym zdaniu
wiem, jak mam żyć.

A nieobecni nie zaprzątają moich myśli.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz