za kratą,
za światem,
znajdę Cię
zadławię się
uduszę
tę myśl
stukot
w potylicy
rozbiję
o brzasku
na murku
w piwnicy

wyrywa się
od środka
rodzi się i ginie
w tchnieniu
serca

chcę dotknąć jej
przed zmrokiem
wiecznym
iskrą rozpalić
na powrót
i tlić się

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz