słońce spłynęło
w garści wino niosąc
upiło się życiem
spalaniem i byciem

słońce odsączyć
wyłączyć na przekór
burzą kosmicznym
dać spaść swobodnie

i mruczeć cicho
na balkonie
teatru życia

patrzeć na słabość
owijać ją wokół

spoglądać w niebo
gdzie nic się już nie che
leniwe treści
lenistwo jest wszędzie

bo po cóż bóg wymyślił
sił przyciągania prawa
kiedy się nie chce
puszcza w grawitację

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz