Rodzi się
nieznośna
lepkość bytu
co złącza to
co niechciane

Skleja mą duszę
lepką mazią w trumnę
pieszczotliwie zwaną
pogardą

Ile jeszcze trwać będzie
ten tajemny krąg dusz
niby bliskich
a jednak mi nieznanych
i bawić się będą
mną, moją głową
i moim życiem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz