gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
wciąga mnie w siebie
masa krytyczna
karmi mnie sobą
nierzeczywista
siła...
płonę od środka
choć tego nie chce
łapie mnie znowu
moc hipnotyczna
idę...
gdziekolwiek mogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz