strach nie kończy się
na drżących rękach
słowach kocham
i przekleństwach
tak, ja też czasem
się boje
chowam w rękach twarz
nie mówiąc nic

na próżno szukać
w starych księgach
miliona pokoleń ludzi
antidotum na
odosobnienie wymieszane
z dwubiegunowym żartem

nikt nie wskazuje
co wyżera od środka

a jednak brnąć każą
z wolną ręką salutującą
ponad chodnik się wznosić
dziękować, dziękować
dzię-ko-wać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz