Patrzysz na twarz, czy pamiętasz ją jeszcze
Spoglądasz w lustro, czy rozpoznajesz siebie
Wyciągasz ramię do przodu do… kogo, czego ?
Stoisz w milczeniu przed wiekiem trumny.
W ręku cukierek och boże słodycz
W ustach cukierek na boga rozkosz
Twarz osłonięta w czekoladowy sposób
Słodka może nie wina niby naiwna.
Skrzywiona z mdłości chwyciła lustro
W wielkim wkurwieniu rozbiła lustro
Pozostał ślad ciepłej krwi
Pozostał ślad stłuczonych chwil
Stała w milczeniu i po kryjomu
Dławiąc się sama wchłaniałą słodycz
Cukierkiem albo psikus
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz