zachłannie tak
porywasz mnie
wiatrem
spojrzeniem 
gładką skórą
Twoim spełnieniem

zachłannie tak
czuję muzykę
wgryzam się
drapię
patrzę
i połykam Ciebie

może będę krwawił ja
może będziemy wyklinać siebie na wzajem
niech trwa burza którą spijam
z ust ze smakiem wina




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz