złapią mnie
te wszystkie stany
psychozy
psychodelii
paniki
nim zgaśnie światło
będę śmiać się
prosto w oczy

złapią mnie
nim wybije północ
po czym sam
na znak skruchy
obsypię się popiołem
swojej duszy
wyleje ciepłą
woń żądzy

nim mnie złapią
te wszystkie stany
milcząco przystanę
nad brzegami
i czekać będę
nie bojąc się już więcej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz