Obróć się
zmów pacież
wyjdź
na spotkanie
Krzykiem
spowij
usta
Swe
Mową
przenikaj
ścian twardy
stan.


Ręce skrępowane
niemożnością
brakiem chęci
strachem?
odrąb
po co ręce

tej nocy wchałaniam
stany
pod powiekami
zaplątane

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz