gdzie jest pętla
którą miałem na szyi
gdzie są sznury
krepujące me ruchy
jak daleko odszedłem
od swojej pułapki
gdzie jest mój wspaniały
dręczyciel prywatny
ile czasu jeszcze upłynie
kiedy z tęsknoty
sam w pętam się w chryję
i odszukam oprawcę swojego
proponując mu wzajemną obecność
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz