Z dłoni starł się ślad
ucichły mocno zaciśniętę
palce w pięści
milcząco wzdychają
do ciepłych i głatkich
przedmiotów trzymanych
na ozdobę

Z dłoni znikł już smak kurzu
wciągnięty po przeszukiwaniu
starych porzuconych fotografii

Teraz dłonie szlifują szybę
zapłakaną deszczem
spowitą pyłem mieszczańskiego bytu
Drapią, próbują wydostać się
poza świat
Złapać złudzenia pieszczotliwie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz