gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
rysuje deszczem
powieki przymknięte
wiatr zamarł w piersiach
wciągam dym
by ukryć tę część
powierzchni przeklętych
nie, dziś tylko usiądę
patrząc
a jutro zasieję ziarno
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz