poskramiać dni
rozłączać codzienność
od niecodziennych chwil
złapanych za rękę
wić się i skręcać w kulę
hiperboliczny ukłon
w kierunku nieszczerych
gier karcianych
mimik twarzy
rozsypanych kluczy
które wziąć by być?
stawiam na skłonności
samobójcy
który płynie po chodnikach
prawie nie widzialny
stawiam na szczere łzy
melancholii błysk
co pod wieczór snuje się
w kącikach ust
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz