złapała mnie za rękę
skruszonym wzrokiem
mówiła bez słów
polały się
bezwonne, słone
żale nocy osobnych
złapać mnie chciała
za szyję
węzłem opasać
usidlić
by móc wracać
kiedy tylko zechce
nie- wolnym
splątanym
pragnieniem
chciała mnie
dla siebie
bym wiecznie szukał
między regałami
tej twarzy
choć nigdy
się to nie zdarzy
wplą- ta- ny
między stany
odmiany
rzeczownika
DE-SI-RE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz