Zanurzyć się w przedwiośniu
makiem zakryć twarze
Rozkazać sobie
 posłuszeństwo naturze
I gryźć po szyi
aż krew tryśnie ciepła
spijać życie z kielicha
wątpliwości haustem
miarą swoją wyryć
na twarzach towarzyszy
słowa hymnu krzyku
zasłyszaną wieczorynkę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz