znam tę melodię
co o brzasku
słyszę z twego okna
przechodzę, z lekka
się uśmiecham
idę dalej...

nutę opisuję
zmęczoną kobietą
co dłonie ma czarne
od węgla lub sadzy

dźwięk usiadł przy ogniu
byt przysłuchiwał się
trzaską
zanurzył się
w barwę i woń
znikającego drewna

znam tę melodię
słyszaną
z twego okna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz