gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
zagubieni mają długie grzywki
co kryją ich oczy we mgle
cicho przechodząc ulicą
nie liczą się w płynnej masie
zagubieni jak mgłą okryci
do porannej kawy już nie wytrwają
skrycie sznur na szyję znów zakładają
by na moście zgubić swe zaniechanie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz