gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
patrzę na zegar
mordercę
rzeczywistości
mnożą się myśli
niewybaczalne
pręgi bólu
pozostawione
same sobie
słaby jestem
by móc walczyć
ze słabością...
...samym sobą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz