zapomniałem jak mam znaleźć
po wieczorze ten poranek
który w swojej przejrzystości
mógłby wchłonąć nagłe mdłości
proszę siebie już nie raz
znaleźć drogę tę przez las
by inaczej móc podążać
z wiatrem częściej w szachy pograć
snuje wieczór swe historie
czasem czyta moje żądze
te ukryte w moich oczach
widzisz je? a gdzie Ty stąpasz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz