Cisza


Przepraszam pana bardzo
Czy nie widział pan może
Dzisiaj ciszy
Moja mi gdzieś zginała

Gdzie jesteś
Już po wszystkim
Zostałem tylko ja
Bez dźwięków
Warkotu muzyki i śliny

Wychodzi mała istota
Z posiniaczonymi wargami
Tu jesteś moja droga
Przytul się nic już Ci nie grozi

Wyzwól się z więzów krzyków
I ogrzej ręce swe drobne
Przyszedłem tylko po Ciebie
By mówić tak niewiele
Albo być jak niemowa
Jak TY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz