Oziębłość

Oziębłość


Ile jeszcze cierpień
Znieść trzeba
Krzyży przenieść
I wbić na szczycie świata
By zasłużyć
Na miano Homo sapiens

Era mózgu łupanego
Wiary wielkości orzecha
Uczuć pieczonych na ogniu
Krwawe steki
Pomarłych
Pogrzebanych
Wspomnień pożółkłych na amen

Po setkach pokoleń
Ten sam Bóg
W innej tylko masce
Małego dziecka
Przesypuje piasek
Koparką z plastyku
Wołając do przechodzących

Pozwólcie rodzicom
Przychodzić do Mnie
Mam tyle im do powiedzenia

Tak mówi dziecko-Bóg
Za swoimi stwórcami
Których prawie nie zna
Tak prosi Bóg swoje dzieci
By przyszły do Niego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz