Nie! - Krzyknął z całej siły uderzając z impetem pięścią w stół.
Nie zgadzam się! - Wstał gwałtownie od stołu i nie zważając na nikogo począł wymachiwać rękami ni to językiem szaleńca, ni to językiem migowym.
Nie pozwolę! - Krzyczał biorąc z fotela swój frak.
DZISIAJ SAM SIĘ WYKOLEJĘ !!
słyszane na długim lewoskręcie.
Bo moje życie to kolej, kolej zdarzeń, wagony emocji, przedziały myśli, a czasem nawet wykolejenie...
OdpowiedzUsuń