Stanął przy mównicy, rozglądnął się po tłumie obleśnych słuchaczy do których miał mówić przytaczając swój ostatni wykład o otyłości mózgu.
wdech wydech wdech wydech...
próba mikrofony... raz raz...
czy mnie słychać?? zwrócił się w kierunku mikrofonu
nie ?? - brak reakcji tłumu potwierdza tę hipotezę - ooo to dobrze - pomyślał pod nosem....
- To powiem to wszystko co mi ślina na język przyniesie -
WKURWIA MNIE TO, ŻE MUSZE PATRZEĆ NA WAS. ŻE MÓJ LOS ZALEŻY OD WAS! WKURWIA MNIE TO!
mikrofon zapiszczał... grymas spowodowany przez ten charakterystyczny dźwięk poruszał nieruchoma twarze.
- DRODZY PRZYJACIELE, NIEZMIERNIE MI MIŁO, ŻE TAK LICZNIE ZAGOŚCILIŚCIE NA SYMPOZJUM NA KTÓRYM WYGŁOSZĘ OSTATNIE WYNIKI NA TEMAT MÓZGU I JEGO OTYŁOŚCI ...
rozglądał się po sali z automatycznym uśmiechem nr 3 ( zgodnie z porannymi ćwiczeniami przed lustrem ) i urodził konkluzję... JESTEŚMY OTYLI I OCIĘŻALI NA UMYŚLE...

/bravo/ - klaskał sobie sam bawiąc się palcami w bucie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz