mam głęboką intencję
aby zburzć świat
zbudować go nowa
ołówkiem na papierze
dom, drogę, ludzi
schowanych w przebiśniegu
nie czekających
na głęboki oddech
spełnienia siebie

w podarytch szmatach
idących przed siebie
godnych nazywać się
synem, lub córką
nie zmyślonych
uczuć bliźnich

rysować więc zacząłem
żywą utopię
bladych poranków
aż złamał mi się rysik

nic więcej nie narysowałem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz