gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
nie wierzę sobie
nie wierzę tobie
nie ufam światu
nie ufam panu
w eter kant
puszczam
wciągam
po uszy
bawiąc się
rozkoszą
by móc
co ranek
nabierać
sił by żyć
jak dawniej
śnić
nieodzownie
wypierać
stany
z gorzkim smakiem
władzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz