pomimo wróżb i przekonywań
widzę cię, w snach cię witam
rozmawiasz ze mną jak nigdy dotąd
mimo sprzeciwu jesteś obok

spoglądasz w przyszłość
chcesz mnie głaskać
zaprzeczać sobie
raz na zawsze

wątłe ramiona
do mnie zwracasz
by niewypowiedziane
mi pokazać

jakżeśmy się tu znaleźli?



w lesie już nawet wiatr nie bywa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz