słyszeć
nici pajęczyn
poprzeplatanych
dźwięki
tak jakby
babie lato
się rozpoczęło
w salonie
życia...
wić się
na pokuszenie
w sukni słońca
w falbanach
promieni szukać
szczęścia
szczerość wpisywać
piórem palców
na twarzach
ludzi tych
na przystanku
by choć na chwilę
ich zatrzymać
dla siebie
dla nich
dla ludzkości
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz