gdzieś pomiędzy wersami
zamieszanie i zmieszanie
stoczę boje
senne wojenki
byle tylko
nie zapaść się
w siebie
samego
mogę dręczyć
do upadłego
wir za wirem
wchłaniać
niecodzienność
boski dotyk
smakować
jak truskawek
na końcu drogi
zapisać
słowami
"nie masz wskazówek...
radź sobie"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz