Zatrzaśnij drzwi za sobą,
Bym nie słyszał kroków
Ja w tym czasie zaparzę dwie herbaty
Jedną malinową
Drugą zieloną z cytryną
Wezmę kubek i stanę na balkonie
Niebo dziś płacze za ptakami
Pachnie rozgrzanym asfaltem i kwitnącą lipą
Popijam swoją herbatę
Drugą na stole zostawiam
O. Uśmiechnęło się do mnie...
OdpowiedzUsuń:)